czwartek, 20 lutego 2014

(Recenzja) Brothers Conflict


BroCon to tytuł obowiązkowy dla osób, które uwielbiają układ - kilku (w tym przypadku kilkunastu) chłopaków wokół jednej dziewczyny. Jest to typowy harem, ale łagodniejszy niż DiaLovers. Anime nie poucza ani też nic nie da się wynieść z tego, mimo to można spędzić miło kilka godzin, oglądając coś tak lekkiego.

Bracia Asahina
Naszą główną bohaterką w BroCon jest Hinata Ema, której ojciec - Hinata Rintarou, postanowił ożenić się z Asahina Miwą, mającą... aż 13 synów! (Do teraz zastanawia mnie, czy jej tak bardzo nudziło się, czy to było jej hobby... a propos ilości synów...) Ema wprowadza się do ich domu, tym samym wzbudzając zachwyt swoich nowych braci.

Dwanaście odcinków minęło mi niesamowicie szybko, a fabuła wcale nie zanudzała, chociaż nie była jakaś wspaniała ani nie miała wielu ciekawych akcji. Po prostu było to stu procentowe skupienie na haremowym romansie. Pomysł z 13 braćmi i ich przyrodnią siostrą jest znakomity - coś zupełnie nowego, czego wcześniej nie widziałam. Każdy z tych braci jest... inny! Prezentują różne zachowania - od poukładanych i poważnych przez łagodnych i subtelnych aż po żywych, pobudzonych i... zakręconych. Niestety jak zwykle "ale" znajduje się po stronie płci żeńskiej. Ema jest niezbyt barwną postacią (poza ładnym wyglądem), niewiele wyraża własnego zdania, dopiero pod koniec możemy zobaczyć jej "odważne" odpowiedzenie kilku braciom. Na szczęście nie wzdycha na każdym kroku, coś działa, coś próbuje; doradza braciom, potrafi asertywnie odmówić, nie jest jak zwykła, pusta lalka, której jedyną zaletą jest wygląd.

Jestem zadowolona z obejrzenia tego anime, przyjemnie spędziłam wieczór. Nie narzekam na to, że znowu bohaterka nikogo nie wybrała, bo ten cały harem straciłby swój smak. Nie ma gorszych ani lepszych wśród tych braci. Każdy z nich jest wyjątkowy na swój sposób i to mi się podoba, ta cała różnorodność. Czy ktoś przeczyta ten opis anime i moją opinię, czy komuś się ona spodoba i czy kogoś zachęci do obejrzenia - kwestia gustu, ale polecam BroCon tak na umilenie sobie wolnego czasu. Warto docenić taką serię "1dziewczyna:kilkunastu chłopaków", bo ich jest niewiele. Zazwyczaj są historie chłopaków, wokół których kręcą się hojnie obdarzone przez naturę, seksowne o wąskiej talii dziewczyny.


Tu możesz obejrzeć Brothers Conflict

czwartek, 23 stycznia 2014

(Recenzja) Diabolik Lovers



Jest to kolejne anime z serii haremowego romansu... Lecz trochę ostrzejsze od Uta-pri czy Amnesii...



Zacznijmy od fabuły. Mamy piękną, o delikatnej urodzie dziewczynę - Komori Yui, która na polecenie ojca jedzie w nieznane jej miejsce. Wchodzi do domu, nie zostaje przez nikogo przywitana - atmosfera po prostu cudowna, (będąc na jej miejscu zadzwoniłabym do ojca w celu upewnienia się, czy aby na pewno dobrze trafiłam...).  Znajduje na sofie przystojnego chłopaka, ale... zimnego jak lód, w dodatku bez odczuwalnego pulsu... Chcąc wezwać karetkę, została przez niego nagle zaatakowana. Scena nieco przypominała zamiar zgwałcenia... Po tym poznajemy jego pięciu braci - męskich i atrakcyjnych o zniewalających spojrzeniach. Wszyscy w szóstkę są wampirami, a nasza Yui jest dla nich smakowitym kąskiem. Ponadto... Musi żyć z nimi w jednym domu, ale jak skończy się to dla niej?


Na szczęście główna postać żeńska nie jest tak ogłupiała jak w przypadku tej z Amnesii, chociaż nie różnią się od siebie stopniem bycia "sierotkami" wśród tylu mężczyzn. W porównaniu do tej drugiej Yui więcej mówi, nie wzdycha na każdym kroku, stara się poznać pewną prawdę i jest dociekliwą osóbką, jednak niestety jej mimika czasem kłóci się z jej słowami, a dokładniej mam na myśli sytuacje, w których mówi "Nie, proszę, nie rób", a jej twarz wygląda wtedy "Zgadzam się na to!". Poza tym oni nie są wcale życzliwi, nawet nie próbują być na siłę, są brutalni, sadystyczni i nie dbają o to, czy boli ją, czy nie. Każdy z nich jest inny, mimo że są braćmi. W połowie serii poznajemy trochę ich przeszłości.

Seria pod względem grafiki nie ma nic do zarzucenia, patrząc na całokształt, to jako jedyny minus zaliczyłabym opening, który nie spodobał mi się ani trochę. DiaLover jest to anime, nadające się na umilenie wieczornego czasu. Mnie osobiście fabuła wciągnęła dopiero po 9 odcinku, wtedy to zaczęło się coś dziać, nie liczę już tego ciągłego wbijania kłów w tą biedną dziewczynę.


 
DiaLovers








niedziela, 19 stycznia 2014

Cytaty - kolejna ich dawka.


"To jest głupie, ja jestem głupi i wy też jesteście głupi!" (książę Hakuryuu, Magi: Labyrinth of Magic)


"Z czasem, cierpienie łagodnieje. Ale Ja, nie chcę czasu, by je wyleczyć. Nawet jeśli chcemy uciec od bólu i zapomnieć o wszystkim, czekają na nas przeszkody, które nas zwolnią w dążeniu naprzód." (Ciel Phantomhive, Kuroshitsuji)


"Nonsensem jest dążenie do czegoś, co może w ogóle nie istnieć. " (Cornelius Alba, Kara no Kyoukai)


"Dobro i zło to jedynie dwie strony tej samej karty." (Charles vi Britannia, Code Geass)


"Ludzie mówią, że kłótnie kochanków umacniają ich miłość. Jednak kłótnia jest również pojedynkiem między dwojgiem ego. Szczerość bowiem nigdy nie doprowadzi ludzi do porozumienia. Być może nie uda Ci się uniknąć cierpienia w przeciągu całego życia… możesz jednak oszczędzić go bliskim." (Nana Osaki, Nana)



"Zwycięstwo nie jest dla tych, którzy nie potrafią używać swych masek." (Książe Schneizel, Code Geass)


"Można poznać ludzkie uczucia poprzez poznanie powodu płaczu." (Nunnally Lamperouge, Code Geass)


"Im dalej coś jest tym lepiej to widzę, ale kiedy coś jest blisko, tracę to z pola widzenia" (Nana Osaki, Nana)


"Nie można nazwać życiem czegoś, co się nie zmienia. To zwykłe doświadczenie." (Lelouch Lamperouge, Code Geass)



"Światełko w tunelu czy słaby promień nadziei może się zrodzić nawet z najgłębszego smutku." (C.C, Code Geass) 


“Fałszywe łzy ranią innych ludzi, fałszywe uśmiechy ranią nas samych…” (C.C, Code Geass)



"Świat jest już skąpany w szkarłacie. Teraz nie można się wycofać." (Kuran Yuuki, Vampire Knight Guilty)


"Świat jest piękny. Nawet jeśli jest pełen smutku i łez, otwórz swoje oczy. Rób to na co masz ochotę. Zostań tym, kim chcesz. Znajdź przyjaciół. Nie spiesz się i korzystaj z czasu, dorastając." (Tata Kotomi, Clannad)




niedziela, 12 stycznia 2014

Tabata


Tabata to trening, który umożliwia spalenie tkanki tłuszczowej, zwiększenie metabolizmu i kondycji. Ogólnie rzecz ujmując jest idealny, jednak nie jest lekki - ogromnie męczy. Nazwa wzięła się od nazwiska dr Izumi Tabaty, który zapoczątkował ten system. Początkowo był z myślą o sportowcach, a nie zwykłych ludziach.

Trening trwa ok. 4 minuty. Przed wykonywaniem tych ćwiczeń warto zrobić sobie krótką rozgrzewkę - bieg w miejscu, skakanka itp. Workout najlepiej wykonywać codziennie, ale z jednym dniem przerwy lub co drugi dzień.




Z muzyką z tego filmiku ćwiczę od dzisiaj (jest wykonana specjalnie do Tabaty).
Wykonuję ćwiczenia takie jak: squats, mountain climbers, jumping lunges, nieco zmodyfikowane burpees (na korzyść moją z racji tego, że na razie jestem początkująca) i 2 ćwiczenia z powyższego filmiku (które wykonują kobiety - skok do rozkroku i dotknięcie ziemi + pozycja jak do pompki i zejście na przedramiona i z powrotem do podparcia na dłoniach).

Wspomniałam o Tabata workout z tego względu, że zapoczątkował ją Japończyk - a w końcu jest to blog o Kraju Kwitnącej Wiśni. Poza tym wszystkim, którzy ćwiczą, życzę sukcesów, ogromnych efektów i przede wszystkim satysfakcji! Powodzenia!



niedziela, 5 stycznia 2014

Sūdoku





Według mnie sūdoku jest dość ciekawą grą i wymagającą myślenia, choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać "oh! przecież to taki banał". Jednym z pozytywów jest to, że wystarczy do niej kartka oraz coś do pisania... Często w różnych gazetach obok standardowej krzyżówki można znaleźć i japońskie sūdoku. Na stronach takich jak gry.pl również można znaleźć z pewnymi małymi ułatwieniami lub z możliwością wyboru poziomu trudności.





Sūdoku (jap. 数独) to gra, której oryginał Number Place (stworzony przez Amerykanina Howarda Garnsa) został przekształcony w Japonii i udostępniony światu pod nową nazwą. Błędnie niektórzy kojarzą, że ta gra pochodzi z Chin (no cóż, jak zwykle coś, co jest Japońskie jest przypisywane im). Celem tej gry jest po prostu wypełnienie diagramu o wymiarach 9 x 9 tak, by w każdym wierszu i kolumnie, a także w każdym z dziewięciu kwadratów 3 x 3 znalazło się po jednej cyfrze od 1 do 9. Sūdoku pojawiło się w Japonii w 1989r., ale stało się sławne dopiero w 2005r.


Sūdoku na gry.pl


Ciekawostki o Japonii




Pierwsza:

W Japonii istniało pewne przedsiębiorstwo budowlane Kabushiki-gaisha Kongō Gumi (Kongō Gumi), które było prowadzone przez jedną rodzinę (wywodzący się z Korei ród Kongō) przez 1428 lat (od 578r. do 2006r.)!


Druga:

Dużą popularność w Japonii ma bajka Oyasumi Kuma-chan (Dobranoc Mały Misiu), czyli nasz Polski Miś Uszatek).


Trzecia:

Jedynym cesarstwem na świecie jest Japonia, na której czele stoi cesarz Akihito.


Czwarta:

W Kraju Kwitnącej Wiśni istnieje pewien zwyczaj... Yobai, który polega na tym, że młodzi mężczyźni zakradają się po cichu w nocy do młodych kobiet i za ich zgodą uprawiają z nimi seks (zwyczaj ten pomału zanika z racji tego, że większość Japończyków wyjeżdża do miast).


Piąta:

33-letnia Japonka Ai Hasegawa chce urodzić rekina, zwracając uwagę na przeludnienie i niedobór żywności na świecie. Może idea szlachetna, ale po urodzeniu tego rekina, Ai chce go zjeść, wierząc że raz na zawsze rozwiązałaby się kwestia głodu.


Szósta:

Około 90 % społeczeństwa Kraju Kwitnącej Wiśni kupuje komiksy.


Siódma:

Rajio taisō to japońskie ćwiczenia radiowe, do których nadawana jest specjalna audycja z muzyką do ćwiczeń w radiu NHK (od 1951r.) w godzinach 6.30-6.40 oraz 8.40-8.50. 


Ósma:


W Japonii pałeczkami je się wszystko, nawet zupy, chociaż w niektórych restauracjach można dostać łyżkę, nóż i widelec.

Dziewiąta:

W automatach można kupić niemal wszystko - papierosy, wino, prezerwatywy, napoje jak kawa czy zielona herbata, kwiaty, używaną bieliznę itd.


Dziesiąta:

Śnieg w Japonii zwiastują białe, małe muszki zwane Yukimushi (yuki - śnieg, mushi - owad).










sobota, 4 stycznia 2014

Kawachi Fuji








Kawachi Fuji to piękny ogród, który wygląda jak z bajki i z pewnością jest idealny na spacer z ukochaną osobą (oczywiście, jeśli ktoś lubi romantyczny klimat) lub ogólnie w gronie znajomych. Znajduje się w Kitakyushu - w mieście leżącym na północy wyspy Kyushu, a sam tunel jest zrobiony z kwiatów wisterii w kolorach białym, fioletowym, różowym oraz kremowym. Glicynie (wisterie) są tam ogromne i ponadto dość stare (niektóre mają 100 lat), utrzymuje je specjalnie zbudowana konstrukcja, dzięki czemu można chodzić pod nią i podziwiać wspaniałe widoki.

Glicynie kwitną na przełomie kwietnia i maja - z tej okazji organizowany jest co roku Fuji Matsuri (Japoński Festiwal Wisterii) na wyspie Honshu w Tokio, Shizuoka i Okazaki.



Aż chce się zrobić wycieczkę do Japonii, zahaczając o takie wspaniałe miejsce... Położyć się i patrzeć na te piękne wisterie, czuć świeże powietrze i zapach tych kwiatów oraz oddać się marzeniom - cud, miód!


czwartek, 2 stycznia 2014

Szczęśliwego nowego roku!


Nyappy New Year!!!

http://nyanyan.it/upload/198264_rbs4lu09pvoa5xkcndmtzi32fye7q1w6j8hg.png.jpg
                                                                                       Źródło: nyanyan.it


Tym razem krótko chciałam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku, mimo że już wcześniej to zrobiłam przy życzeniach świątecznych! Trudno! Mam nadzieję, że sylwester udany - mój nie tak bardzo, jakbym chciała, ale i tak było nawet, nawet dobrze. Pierwszy raz zdarzyło mi się tak cholernie nie polubić kogoś, mimo że miałabym wspólne tematy z tą osobą - anime, manga i te sprawy. Cóż...

I mam kolejne nadzieje, że postanowienia już są gotowe do realizowania, oczywiście jak co roku;). U mnie to trochę ambitnie wygląda, a czy dotrwam, kto wie:D Szykuje się u mnie kendo, wznowienie lekcji gry na pianinie i pewnie znowu gdzieś pójdę śpiewać - jakiś chór lub zespół, no i jeszcze intensywniejsze ćwiczenia brzucha!


Powodzenia =^.^=  !

wtorek, 24 grudnia 2013

Kolejna dawka cytatów!


Tym razem cytaty głównie z FMA oraz Kara no kyoukai.



"Zamieńmy ten ból i łzy na gwiazdy. Stwórzmy światło, które da jaśniejsze jutro. (...) Nawet, jesli mamy wątpliwości, wciąż idziemy. Sprawmy, żeby chociaż to się nie zmieniło" (FMA Brotherhood)


"Serce umiejące jedynie akceptować lub odrzucać jest niby doskonałe, często jednak jest samotne" (Shiki, Kara no kyoukai)



"Ludzie przywiązani do swojego ciała są otwarci na innych, zaś ci, którzy przywiązani nie są, często zostają introwertykami" (Shiki, Kara no kyoukai)



"Lekcja pozbawiona bólu nie ma znaczenia. To dlatego że nie można otrzymać czegoś, nie poświęcając niczego w zamian. Jeśli jednak przetrwasz bolesne lekcje i wyciągniesz z nich wnioski, będziesz miał serce mocniejsze niż cokolwiek innego" (Ed, FMA Brotherhood)



"Śmierć jest tak samotna i bezwartościowa... Śmierć jest tak ciemna i złowroga... Śmierć jest straszniejsza od czegokolwiek innego." (Shiki, Kara no kyoukai)

"Wzrok to nie to, co widzą twoje oczy, ale to, co przetwarza twój mózg. Nie potrafimy dostrzec więcej niż mózg zdoła przetworzyć" (Aozaki Touko, Kara no kyoukai)


"Ludzie nie potrafią przeżyć poza swoją klatką." (Aozaki Touko, Kara no kyoukai)


"Ból to nie coś, co musisz znosić. Ból to coś, o czym musisz mówić" (Kokutou Mikiya, Kara no kyoukai)


"Obietnice, które nigdy nie powinny być zawarte, znowu próbują odebrać nam przyszłość, do której dążymy" (FMA Brotherhood)


"Ludzie mogą żyć, kierując się samym rozumem, ale osobowość bazująca na samym rozumie nigdy nie zacznie respektować nad samym sobą" (Shiki, Kara no kyoukai)


"Nie zamierzamy już powrócić do tamtych czasów, poszukujemy jedynie tego utraconego nieba. (...) Grzech nie kończy się łzami, musisz cierpieć i nieść to brzemię na zawsze." (FMA Brotherhood, opening1)


Merī kurisumasu !



メリークリスマ  !! 





(Powyższe "krzaczki", "domki" czy jak kto woli, są zapisane w katakanie i oznaczają 'Wesołych Świąt" w języku japońskim...)

W tym jakże wspaniałym dniu życzę każdemu wszystkiego, co najlepsze! Spełnienia marzeń, wszelkich pomyślności i dużo zdrowia oraz szczęścia. I życzę też wielu nowych (pomyślnie zakupionych lub ściągniętych) mang oraz anime na nowy rok, które zaprą dech w piersiach! Jeśli macie swoje drugie połówki, to radości i miłości, a jak jeszcze nie, to byście znaleźli tą idealną dla was osobę :3. No i przede wszystkim: udanego, pijanego (i/lub pełnego słodyczy) sylwestra! 

















/Aiyumi/

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ochazuke





Zamiast jadać zupki chińskie (chociaż też są świetne), można zrobić samemu zupę w stylu japońskim... Ochazuke to zupa z zielonej herbaty.

Przepis jest na 4 porcje.

Składniki:
  • ziarenka białe sezamowe (1 łyżka)
  • 1 kwadrat nori
  • 3 filiżanki gotowanego ryżu
  • 2 filiżanki zaparzonej zielonej herbaty
  • trochę świeżej rukwi rzecznej lub rzeżuchy
  • 1 płaska łyżeczka wasabi

Przygotowanie:
  1. Upraż ziarenka sezamowe (wsyp na suchą patelnię i podgrzewaj na średnim ogniu aż do uzyskania brązowego koloru)
  2. Rozdziel ryż do misek (do 4), posyp sezamem i gałązkami rukwi. 
  3. Przed pokrojeniem nori warto potrzymać je nad płomieniem przez chwilę, następnie pokrój je na paseczki i dodaj do ryżu.
  4. Na osobnym naczyniu podaj wasabi (można zrobić z tartego chrzanu i musztardy - w stosunku pół na pół) i resztę sezamu.
  5. Zalej wszystko zieloną herbatą.

 Powodzenia i smacznego;).

środa, 27 listopada 2013

Słodkie Azjatki


W poprzednim poście dodałam kilka zdjęć przystojnych Azjatów, a tym razem dodam słodkie buzie Azjatek - oczywiście niech nikt nie traci poczucia własnej wartości patrząc na nie, bo na tych zdjęciach Azjatki są z makijażem (na demotywatorach nie bez powodu pojawiają się zdjęcia Azjatek krok po kroku robiącej makijaż). Mają ładne rysy twarzy (takie delikatne). Warto zwrócić uwagę też na ich kolor oczu - mają ciemno brązowe tęczówki.




















Coś na zakończenie dla chłopaków, którzy być może odwiedzają tego bloga.

Przystojni Azjaci.


Każda dziewczyna ma swój ideał, o którym marzy sobie, że spotka go i tym podobne (tylko bez podtekstów!;)). Na topie zazwyczaj byli Włosi, Francuzi, Anglicy... A nawet Niemcy. A gdzie miejsce dla Azjatów? No właśnie! Są równie przystojni, co opalony Włoch czy zmysłowy Francuz.














wtorek, 26 listopada 2013

Cytaty z anime c.d


Mała dawka cytatów z kilku anime. Są takie "życiowe" - dodaję je, bo bardzo spodobały mi się;).


"Jeśli za bardzo zbliżysz się do słońca, spłoniesz." (Ed, FMA)


"Ludzie nie mogą czegoś zyskać, jeżeli czegoś nie poświęcą. Aby coś uzyskać, musisz dać coś o takiej samej wartości" (Al, FMA)




"Czy wiesz, dlaczego śnieg jest biały? Ponieważ zapomniał, jakiego koloru był dawniej. " (C.C)



"Są na tym świecie ludzie, którzy lubią samotność. Ale nie ma nikogo, kto mógłby tę samotność znieść." (Makarov, FT)


"Marzenie człowieka nie umiera nigdy!" (Kurohige, OP)

"Ból jest tylko sygnałem ostrzegawczym dla ciała. To, że go nie odczuwasz, nie znaczy, że jesteś silniejszy." (Chopper, OP)


"Rezygnacja zabija ludzi. Powiedzieć ‚nie!’ poczuciu rezygnacji upoważnia człowieka do przejścia przez swoje człowieczeństwo." (Allucard, Hellsing)


"Śmiej się z miłości, a miłość przysporzy ci łez." (Yasu, Nana)



"Świat widzialny i niewidzialny. Źródłem cierpienia zawsze jest niewidzialny świat." (Tsubaki, Mirai Nikki)



"Zdrada, którą widzisz, nie jest przerażająca. Naprawdę przerażająca jest zdrada, której nie widzisz." (Aizen, Bleach)




"Walka pozbawiona choć cienia moralności niczym nie różni się od bezmyślnej rzezi. Jednak rzeź dokonana w imię moralności zwie się sprawiedliwością." (Kaname, Bleach)




"Świat pozbawiony poświęceń nie ma prawa bytu." (Harribel, Bleach)




Na ostatek....:

"Jeśli dalej będziesz mnie tu więził, pozwę cię za łamanie praw pluszaków!" (Kon, Bleach)




sobota, 16 listopada 2013

Przepis na... Pocky!






Tutaj można kupić gotowe: Pocky czekoladowe- yatta, jednak chyba najlepiej zrobić samemu z racji tego, że kupionych w pudełku jest nie za wiele i ogólnie nie są tanie (+9 zł).



Sposób nr1 
(Pocky jako gotowe paluszki z samodzielnie robioną polewą):

Składniki:
  • opakowanie zwykłych paluszków (czyli bez soli itp.)
  • 100 gram mlecznej czekolady
  • 100 gram białej czekolady
  • posypki gotowe ze sklepu (dowolne)

Przygotowanie:

  1. Podgrzewamy i roztapiamy czekoladę mleczną i białą w dwóch różnych naczynkach.
  2. Zamaczamy każdy paluszek w jednym z tych dwóch czekolad.
  3. Obsypujemy posypkami.
  4. Wkładamy do lodówki i czekamy aż do zastygnięcia. 



Sposób nr2
(całe Pocky domowej roboty, wychodzi 60-80 paluszków)


Składniki:
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 1/3 szklanki mąki tortowej
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1/4 szklanka mleka
  • 1/4 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka drożdży (suszonych)
  • 1 i 1/2 łyżki miodu
  • 1 i 1/2 masła
  • polewy (do wyboru)
  • posypki (jak wyżej)


Przygotowanie:
  1. Do naczynka wlej mleko i dodaj drożdże - mieszaj tak długo aż połączą się. Następnie dodaj mąkę pszenną i tortową, sól, miód i cukier puder - ponownie wymieszaj. Dodaj do tego masło i mieszaj aż do uzyskania mocnego ciasta - w razie czegoś dodaj jeszcze trochę mąki.
  2. Zawiń ciasto w folię i włóż do lodówki (na 1godz.). 
  3. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
  4. Podziel ciasto na dwie części i obie rozwałkuj (na ok. pół centymetra grubości) do kształtu prostokąta.
  5. Potnij ciasto na paseczki (szerokość ok. pół centymetra, długość ok. 10cm lub więcej)
  6. Wysmaruj blachę do pieczenia tłuszczem i przenieś na nie pokrojone paseczki. 
  7. Piecz od 10 do 15 minut. 
  8. Odczekaj aż wystygną i tak jak w poprzednim przepisie zamocz paluszek w polewie a później obsyp posypką i włóż do lodówki.


Gotowe;).