czwartek, 5 marca 2015

Ohayo!


O rany, rany.. Tak dawno mnie tu nie było... Aż rok O.o! W życiu trochę pozmieniało się u mnie, nie wiem jak u was, w dodatku na mojej głowie matura, taka dość wymyślna chyba, ale cóż... Bycie królikiem doświadczalnym w edukacji to nie żadna nowość. Ale za to pomysłów na tego bloga mam mnóstwo. 


Ostatnio zaczęłam oglądać anime po niemiecku - bez napisów. Ktoś powie, że to szalone, ale myślę, że może warto zobaczyć, czy ten sposób na naukę języka przydaje się. Pewien mój znajomy właśnie w ten sposób nauczył się angielskiego, a teraz biegle mówi w tym języku - czasem nawet nie wie, jak przetłumaczyć pewne słówka na polski, nie potrafi znaleźć polskiego odpowiednika, ale w angielskim umie użyć tego słowa bez problemu. Ja po obejrzeniu sporej ilości anime po japońsku z polskimi napisami wyuczyłam się trochę japońskiego na tyle, że wyraźnie słyszałam słowa (szkoda tylko, że kilka zdań potrafiłam zrozumieć, co znaczą, te najprostsze, a resztę tylko słyszałam - może ktoś już tak miał?). Zaczęłam po niemiecku oglądać Code Geass - robię sobie powtórki tych anime, które już oglądałam, bo przynajmniej wiem, o co w nich chodzi. Następnymi pewnie będą: moje ulubione Sword Art Online, Fullmetal Alchemist, Another. Rozmyślam też nad One Piece, jeśli gdziekolwiek byłoby po niemiecku od 1 odc. do aktualnych 680+. 

Co nowego może być na blogu?
Dodam na pewno z mojej książki do nauki japońskiego jakieś porządne ćwiczenia. Wiem, że na internecie tego jest mnóstwo. I na pewno bardziej szczegółowo opisane. Książkę kupiłam 2 lata temu, z racji tego, że nie miałam skanera, to nie dodawałam tego. Dodam fragmenty, może ktoś skusi się na kupno jej, jeśli jest jeszcze w sprzedaży. Można potraktować to jako dodatek, odświeżenie jakichś umiejętności z japońskiego. Ja osobiście przerzuciłam się na naukę niemieckiego, bo myślę o wyjeździe w przyszłości do tego kraju. Japonią zawsze zostanie moim marzeniem - i kto wie? Może kiedyś zrealizuję to, chociażby w postaci wycieczki, a nie mieszkania tam.
Mam też ochotę dodać co nieco o japońskich czołgach z okresu II Wojny Światowej. 


Widzieliście wizytę naszego prezydenta w Japonii? "Chodź szogunie" :D Ponoć Japończyki mieli niezłe miny... A internet teraz aż pęka ze śmiechu z tego. No cóż. Chciał się dostosować do kraju, który odwiedził... 






1 komentarz:

  1. Siemka!
    Masz ciekawego bloga ;)
    W ramach uznania, nominowałam Cię do LBA.
    Po szczegóły tejże zabawy, zapraszam na mojego bloga:
    http://onepieceyaoilove.blogspot.com/
    Liczę, że ta gra Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń